- Więc ty masz go w sobie zapieczętowanego...
- Możesz zapalić światło, bo nie widzę z kim rozmawiam i zaczyna mnie to denerwować... a włącznik jest koło drzwi wejściowych, zapaliłbyś bardzo bym cię o to prosiła - Sasuke podszedł do załącznika i zapalił światło po czym odwrócił się i wrócił na swoje miejsce tj. koło łóżka na którym siedziała już dziewczyna o zielonych oczach jak szmaragdy i o długich ciemnych włosach, więcej już nie widział bo szczelnie się zakryła kołdrą.
- Ciebie to nie dziwi?
- Co?
- No to że mam w sobie zapieczętowanego demona?
- Nie i dlaczego się tak na mnie gapisz
- Ponieważ kogoś mi przypominasz i ten twój klanowy znaczek też... czekaj czy ty nie jesteś przypadkiem bratem Uchiha Itachiego tego od Akatsuki
- Co cię to obchodzi
- Widząc po twojej minie wnioskuje że już go zabiłeś tak jak to on przepowiedział
- Urusai! nie przyszedłem się tu tłumaczyć co zrobiłem a czego nie
- Niech ci będzie więc czego chcesz ode mnie
- Bijuu
- Wiesz że twój brat nigdy się nie wyrzekł Wioski ukrytej w liściach nawet wtedy, jak kazali mu wymordować cały klan Uchiha...
- I co mnie to obchodzi, mam dla ciebie propozycje: idziesz po dobroci albo zaciągnę cię siłą
- Niech ci będzie, idę bo i tak mi się tu nudzi samej ale mam jeden warunek wyruszamy jutro rano bo...
- Bo co?
- Bo mi się chce spać :D
- Będę dla ciebie łaskawy i zgodzę się na twoją propozycję
- To jak już załatwiliśmy wszystko to prosiłabym żebyś się odwrócił bo muszę się ubrać nie będę przecież chodzić przy tobie naga
- A czemu nie
- Ponieważ nie !!!
- Jesteś irytująca
- Odwróć się więc bo chcę się ubrać
- Niech ci będzie - Uchiha odwrócił się i uśmiechnął do siebie bo na przeciwko niego była toaletka w której lustro odbijało każdy ruch dziewczyny i Sasuke mógł zobaczyć ją w pełnej okazałości. Zamknął na chwile oczy aby wyłączyć sharingana. Po chwili poczuł uścisk na prawej dłoni, obrócił głowę w prawą stronę, otworzył oczy i zamarł na chwilę... twarz dziewczyny była naprzeciw jego czół jej lekki oddech na swoich ustach i jej słodki zapach perfum, brakowało tylko kilka milimetrów do pocałunku. Dziewczyna szybko spuściła głowę żeby chłopak nie widział jej czerwonych rumieńców po czym powiedziała
- Ja chciałam się tylko przedstawić... nazywam się Tsukinaide a dla przyjaciół Tsuki
- Uchiha Sasuke
- Jak będziesz chciał to przygotuję ci kąpiel
- Może być - Tsuki poszła do łazienki. Po 5 minutach Sasuke usłyszał głos dziewczyny który go wołał, poszedł więc w jego kierunku. Gdy otworzył drzwi znalazł się w łazience pokrytej kremowymi płytkami. W pomieszczeniu unosił się zapach gumy do żucia.
- Kąpiel jest już gotowa, koło wanny masz 2 ręczniki i Czarną piżamę którą kiedyś kupiłam z myślą, że kiedyś będę mięć gości - Sasuke skinął lekko głową. Przy wychodzeniu z łazienki dziewczyna zaśmiała się, gdy usłyszała jak pod wpływem zapachu w brzuchu chłopaka zaczęło burczeć
- A jak skończysz się myć to wejdź do kuchni, drzwi koło toaletki, ja na pewno będę gotowa z kolacją i będę czekała na ciebie;)
- Wporządku - Tsuki wyszła i Sasuke został sam. Rozebrał się i wszedł do wanny, przypomniawszy sobie widok dziewczyny w odbiciu lustrzanym poczuł że jego męskość twardnieje więc nie mając innego wyboru, zajął się nią ręką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz